Sztuczna inteligencja & Gadżety i sprzęt

Google Beam zmienia zasady gry w wideorozmowach – 3D na horyzoncie

Czy da się sprawić, by Zoom przestał być płaski? Google twierdzi, że tak — i nazywa to Beam.

W 2025 r. projekt ze strefy „moonshot” (Starline) zmienił się w realną platformę: Google Beam. Chodzi o wideorozmowy 3D, które mają przywrócić coś, co straciliśmy po drodze – poczucie obecności. Oto cztery momenty, które ułożyły ten rok Beama: premiera na I/O, wejście w biznes z HP i Zoomem, pierwsze wdrożenia w firmach (w tym w Google) oraz pilotaż z USO dla żołnierzy na misjach.

Dlaczego to ważne? Jeśli pracujesz hybrydowo, znasz ból: setki godzin na wideo, zero kontaktu wzrokowego i rozmowy, które rozjeżdżają się jak kiepski streaming. Beam obiecuje coś innego: sztuczna inteligencja zamienia 2D w 3D, dodaje głębię, skalę i wrażenie „bycia w tym samym pokoju”. Brzmi jak marketing? W 2025 r. dostaliśmy pierwsze twarde kroki, które każą ten marketing traktować poważniej.

Futurystyczna scena wideorozmowy w stylu 3D z neonowymi akcentami.
Grafika koncepcyjna (AI)

Od Starline do Beam: debiut na I/O

Na Google I/O Sundar Pichai pokazał ewolucję: Starline jako wielkie demo, Beam jako platforma gotowa do pracy. Sercem są modele wideo oparte na AI, które przekształcają strumień 2D w doświadczenie 3D. Google wprost mówi o realistycznych rozmowach i torowaniu drogi dla funkcji takich jak tłumaczenie mowy w czasie rzeczywistym. W skrócie: mniej „teleportacji przez pół świata” w keynote, więcej konkretów, które mogą skończyć w salach konferencyjnych. [1]

Futurystyczna scena wideorozmowy z holograficznymi wyświetlaczami na ciemnym tle.
Grafika koncepcyjna (AI)

To o tyle istotne, że bez wyjścia poza prototypy Starline groził los efektownej ciekawostki. Beam stara się temu zapobiec: to nie jeden gabinet z kamerami rodem ze studia filmowego, tylko platforma, którą można spiąć z istniejącym ekosystemem.

Partnerzy, nagrody i Zoom: wejście w ligę biznesową

Kropką nad „i” była majowa zapowiedź HP Dimension with Google Beam na InfoComm 2025 – pierwszego produktu stricte B2B. Ten duet zgarnął „Best of Show”, a później wyróżnienie w Fast Company Next Big Things in Tech 2025. Beam pojawił się też na Zoomtopii – nieprzypadkowo. Integracja platformy Beama z oprogramowaniem Zoom wskazuje, że Google nie chce stawiać własnej wyspy, tylko podpinać 3D tam, gdzie już dziś toczą się rozmowy. [1]

Do tego dochodzi sieć dystrybucyjna z HP (m.in. Diversified, AVI-SPL), czyli realna droga do wdrożeń w firmach. I cytat, który dobrze oddaje ton branży: Philip Ross z UnWork/WORKTECH nazwał Beama „przełomową AI, która łączy ludzi, a nie piksele„. Z wielkich słów rozliczamy firmy po tym, co dostarczą. Ale patrząc na tempo i partnerów, Beam nie wygląda już jak chwytliwa nazwa na slajdzie. [1]

Pierwsi użytkownicy i pięć przypadków, gdzie Beam ma sens

W 2025 r. Beam trafił do biur na całym świecie – w tym do… Google. W testach wewnętrznych uczestnicy raportowali silniejsze poczucie obecności niż w klasycznym wideoczacie. Zewnętrznie wczesnymi użytkownikami są m.in. Schwarz Digits, Huntington Bank, a w kolejce stoją Bain, Duolingo, Salesforce, Citadel, NEC, Hackensack Meridian Health i inni. [1]

Google wskazał pięć use case’ów, w których Beam „świeci” najmocniej: rozmowy rekrutacyjne, mentoring i rozwój talentów, praca koncepcyjna i współtworzenie, trudne rozmowy oraz łączenie rozproszonych zespołów. Innymi słowy: te momenty, gdy płaska siatka twarzy w 2D szczególnie nie domaga. Sprint plan? Może nie. Rozmowa 1:1 o awansie albo warsztat projektowy? Tu 3D może zrobić różnicę. [1]

USO: technologia spotyka prawdziwe życie

Najbardziej ludzki akcent: pilotaż z USO. Beam ma stanąć w wybranych centrach na świecie, by żołnierze na misjach mogli w bardziej „obecny” sposób zobaczyć się z rodzinami. Takie wdrożenia potrafią szybko zweryfikować technologię – nie na scenie z idealnym oświetleniem, tylko w stresie, przy przeciętnym łączu i w realnej potrzebie. Jeśli Beam poradzi sobie tu, reszta biznesu posłucha.

Co z tym wszystkim zrobić

Beam to nie magiczna różdżka. Potrzeba sprzętu (HP Dimension), integracji z salami, sensownego łącza, a docelowe funkcje – jak tłumaczenie w czasie rzeczywistym – dopiero „w drodze”. Do tego dochodzi pytanie o prywatność i o to, co dzieje się z danymi przestrzennymi twarzy i gestów. Ale w 2025 r. Google dostarczył coś, czego brakowało: mapę dojścia od efektownego demo do wdrożeń w firmach i partnerstw, które to uniosą.

Ktoś powie: „kolejny gadżet do sali konferencyjnej”. Może. Tyle że jeśli 3D naprawdę redukuje tarcie w krytycznych rozmowach – rekrutacji, feedbacku, sprzedaży – to nie jest gadżet, tylko nowy standard spotkań. Historia wideokonferencji pokazuje, że standardy wygrywają, gdy są zintegrowane, przewidywalne i… nudne. Beam jeszcze nudny nie jest. I całe szczęście.

FAQ

Czy Google Beam jest dostępny dla firm w 2025 roku?

Tak, Beam jest oferowany firmom, m.in. w postaci HP Dimension with Google Beam oraz przez sieć partnerów dystrybucyjnych.

Czy Google Beam działa z Zoomem?

Tak, Google pokazał integrację platformy Beam z oprogramowaniem Zoom na konferencji Zoomtopia. Szczegóły wdrożeń zależą od partnerów i konfiguracji u klienta.

Czy Google Beam ma tłumaczenie mowy w czasie rzeczywistym?

Nie, nie jest jeszcze dostępne – Google mówi o „torowaniu drogi” do tej funkcji. Na dziś priorytetem jest transformacja 2D→3D i integracje sprzętowo-softwarowe.

Jakie firmy już korzystają z Google Beam?

Wczesnymi użytkownikami są m.in. Schwarz Digits i Huntington Bank, a zainteresowani to m.in. Bain, Duolingo, Salesforce, Citadel, NEC i Hackensack Meridian Health. Google testuje Beama także u siebie.

Czy Google Beam wymaga specjalnego sprzętu?

Tak, pierwszym komercyjnym urządzeniem jest HP Dimension with Google Beam przeznaczone do sal konferencyjnych. Google nie ujawnia pełnej listy wymagań dla konfiguracji poza środowiskami partnerskimi. [1]

Źródła

🧠 Czy ten artykuł dał Ci nową perspektywę?
Jedno kliknięcie. Zero kont. PressMind uczy się razem z Tobą.
Ładowanie oceny…

PressMind Labs - Ślad badawczy

To nie jest ozdobnik. To ślad po procesie: ile informacji było szumem, ile stało się wiedzą i jak wyglądał research, zanim powstał ten tekst.

10 źródeł użytych w tekście
9 niezależnych domen
3 min 52 s czas researchu
Wysoki sygnał jakości
Skan tematu
47 z 80 materiałów
Zachowano: 47 (59%) | Odrzucono: 33 (41%)
Źródła (finalne)
10 źródeł z 9 domen
Start: 2 | Finalnie: 10
Czas researchu
3 min 52 s
Różnorodność domen: 9 Źródła użyte: 10 Kontekst: dodany (Wiki, Exp +1)

1. Zbieranie sygnałów (discovery)

Temat
4 highlights from Google Beam in 2025
Znaleziono materiałów
80
Wybrane do analizy
47
Odrzucone
33
Klastry (wątki)
47
Expansion - użyto
tak
Expansion - dodano
1

2. Selekcja i filtrowanie

Odrzucono po tytule
28
Odrzucono semantycznie (embedding)
5

3. Wyszukiwanie i wzbogacanie

Zapytania wyszukiwawcze
10
Unikalne wyniki
75
Kandydaci
13
Dodane z wyszukiwania (cache+live)
8
Przeskanowano URL-i (research)
2

4. Finalny kontekst

Źródła użyte w tekście
10
Źródła (domeny)
9
Wikipedia - kontekst
tak
Expansion - kontekst
+1
Wyłuskane liczby
0
Ten proces pokazuje, jak z dziesiątek sygnałów wyłania się kilka sprawdzonych źródeł, na których oparto finalny tekst.

Dodaj komentarz