Czy to ten moment, kiedy powiemy „hej, Google” do robota na linii montażowej? Google wchodzi na hale produkcyjne nie jako gość, ale jako mózg – i to od razu w ciele humanoida.
Google DeepMind podpina Gemini Robotics do robotów Boston Dynamics – w tym humanoidalnego Atlasa i psa Spota – i wysyła je na testy do fabryk Hyundaia. Cel jest prosty, a zarazem ambitny: żeby roboty nie tylko chodziły i robiły salta do filmów na YouTube, ale rozumiały kontekst, manipulowały obiektami i pracowały obok ludzi. Jeśli to zadziała, będzie to pierwszy poważny krok do „fizycznej AI” na skalę przemysłu.
Dlaczego to ważne? Bo przez dekady roboty w fabrykach były superwydajne, ale ślepe na kontekst: przykręcały te same śruby w tym samym miejscu, osłonięte klatkami i procedurami. Teraz wielkie modele językowe i multimodalne – takie jak Gemini – wchodzą do świata rzeczy, ucząc maszyny rozpoznawania sytuacji, planowania i pracy „po ludzku” w zmiennym środowisku. To może zmienić układ sił w produkcji, logistyce i – tak, niestety – na rynku pracy.
Nowy mózg dla dawnych mięśni
Ogłoszenie padło na CES w Las Vegas: Google DeepMind i Boston Dynamics łączą siły, a pierwszym poligonem będą fabryki Hyundaia, właściciela BD. Atlas, dotąd znany z akrobatyki, ma dostać to, czego humanoidom brakuje najbardziej: inteligencję sytuacyjną i ręce, które potrafią obchodzić się z nieznanymi obiektami. „Prawdziwa wartość to kontekstowa świadomość i manipulacja dowolnymi przedmiotami” – mówi Robert Playter, szef Boston Dynamics. [1]
Gemini Robotics to wersja Gemini zaprojektowana właśnie do robotyki: multimodalna, z rozumowaniem przestrzennym, zdolna rozbijać ludzkie polecenia na działania dla ramion i chwytaków. Google podkreśla, że model jest „sprzętowo agnostyczny”, czyli ma działać na wielu platformach – niczym Android na telefonach. „Budujemy zaawansowaną AI dla robotów ogólnego przeznaczenia. Automotive to świetny start” – mówi Carolina Parada z Google DeepMind. [1]
Od labu do linii produkcyjnej
To nie akademicki pilotaż. Boston Dynamics ma już produkty: czteronożny Spot pracuje u klientów na całym świecie, a magazynowy Stretch ma za sobą realne wdrożenia u operatorów logistycznych. Teraz wchodzi nowa generacja: Atlas jest – według BD – „już w produkcji” i jedzie do fabryki Hyundaia. Na scenie CES prototyp przeszedł się z gracją, ale jak podkreśla zespół Atlasa, prawdziwy test to praca z ludźmi i naturalna interakcja – bez scenariusza i taśmy zielonego ekranu. [2]
Równolegle inne koncerny też dokładają AI do fabryk. Mercedes testuje humanoida Apollo od Apptronika przy intralogistyce, a równolegle rozwija narzędzia oparte na modelach generatywnych do kontroli jakości i monitoringu produkcji. Konkrety? Wykrywanie defektów, analiza anomalii, optymalizacja przepływów. Mniej biegania z clipboardem, więcej danych i alarmów zanim linia stanie. [4]
Trend większy niż jeden robot
W robotyce ściga się dziś pół świata. W USA nad humanoidami pracują m.in. Agility, Figure, Apptronik, 1X czy Tesla; duzi gracze AI wracają do realnych manipulatorów; Nvidia mówi o „fizycznej AI”. W Chinach dziesiątki firm rozwijają humanoidy, a państwo mocno wspiera ten sektor. To już nie science fiction, tylko kolejny etap dojrzewania technologii. [1]
Dane, bezpieczeństwo, rzeczywistość
Duże modele językowe w robotach mają jedną przewagę: rozumieją polecenia ludzi i potrafią rozkładać je na kroki. „Włóż winogrona do przezroczystej miski” – to nie tylko NLP, to też rozpoznanie obiektów, planowanie trajektorii, chwyt i kontrola siły. Ale między demo a zmianą nocną w fabryce jest długa droga. Standardy bezpieczeństwa dla humanoidów pracujących ramię w ramię z ludźmi dopiero się klarują. Realny deployment przez lata będzie wspierany teleoperacją i nadzorem – dokładnie tak, jak uczono autonomiczne samochody.
Google i Boston Dynamics zapowiadają „rozumowanie bezpieczeństwa” po stronie modelu: przewidywanie ryzyk i odrzucanie niebezpiecznych działań, ponad klasyczne blokady sprzętowe. Brzmi rozsądnie, choć warto pamiętać, że nawet najlepszy model nie ma jeszcze ludzkiej zręczności i wyczucia – a w fabryce milimetry i sekundy mają znaczenie.
Co tu może pójść nie tak?
Poza oczywistym ryzykiem technicznym – dużo. Od odpowiedzialności za szkody (czy zawinił model, czy operator?), przez związki zawodowe i przeprojektowanie stanowisk pracy, po banalne ROI: robot musi zarobić na siebie nie w prezentacji, tylko w całym cyklu życia. I jeszcze jedno: dane. Roboty uczą się na danych z realnych zadań, a te są cenne i wrażliwe. Kto jest ich właścicielem? Jak chronić IP producenta, gdy mózg robota „ogląda” każdą operację?
A jednak, kierunek jest wyraźny. Jeśli Gemini faktycznie uczyni Atlasa „kontekstowo świadomym”, automotive to idealny poligon: złożone, ale przewidywalne środowisko, mnóstwo powtarzalnych czynności i wysoka premia za niezawodność. Dla Google to też strategiczny ruch: z chmury i wyszukiwarki do świata śrub i podajników – i potencjalnie do roli systemu operacyjnego dla robotów.
Na koniec: co z nami?
Najbliższe miesiące i pierwsze wdrożenia w Hyundaiu pokażą, ile w tej obietnicy jest substancji, a ile dema. Domy zostaną ostatnim bastionem – są chaotyczne, niebezpieczne i pełne… kotów. Fabryki, magazyny, hotele, szpitale – tam zobaczymy roboty szybciej, często z człowiekiem w tle. Pytanie do Was – czy jeśli Atlas z Gemini stanie przy Waszej linii, będzie to ulga czy dreszczyk?
FAQ
Kiedy Gemini trafi do humanoidów w fabrykach Hyundaia?
Wg zapowiedzi Google i Boston Dynamics testy w zakładach Hyundaia mają ruszyć w najbliższych miesiącach. Konkretnych dat wdrożeń produkcyjnych nie podano.
Czy roboty z Gemini będą pracować bez nadzoru człowieka?
Nie od razu; na początku będą działać z dodatkowymi zabezpieczeniami i nadzorem. Branża wciąż wypracowuje standardy bezpieczeństwa dla pracy ramię w ramię z ludźmi.
Czy Google będzie budować własne humanoidy?
Na razie nie; Google DeepMind stawia na model „Android dla robotów”, czyli dostarczanie mózgu wielu producentom. Sprzęt rozwijają m.in. Boston Dynamics, Apptronik, Agility i inni.
Czym różni się Gemini Robotics od zwykłego Gemini?
To wariant przystosowany do robotyki: multimodalny, z rozumowaniem przestrzennym i interfejsami do sterowania sprzętem. Ma uogólniać zachowania między różnymi platformami robotycznymi.
Czy roboty z Gemini zastąpią pracowników w fabrykach?
Częściowo tak – w zadaniach powtarzalnych i niebezpiecznych; w pozostałych będą raczej asystować. Tempo i skala zależą od bezpieczeństwa, kosztów i regulacji.
Źródła
- [1] https://wired.com/story/google-boston-dynamics-gemini-powered-robot-atlas/
- [2] https://techcrunch.com/2026/01/05/boston-dynamicss-next-gen-humanoid-robot-will-have-google-deepmind-dna/
- [3] https://www.technologyreview.com/2025/03/18/1113271/when-you-might-start-speaking-to-robots/
- [4] https://interestingengineering.com/innovation/mercedes-tests-humanoid-robot-in-factory
- [5] https://www.indiatoday.in/technology/features/story/human-like-ai-is-already-here-next-we-are-going-to-get-humanoids-2720239-2025-05-06
- [6] https://forklog.com/en/made-in-china-beijing-eyes-humanoids-to-replace-migrant-labour/
To nie jest ozdobnik. To ślad po procesie: ile informacji było szumem, ile stało się wiedzą i jak wyglądał research, zanim powstał ten tekst.
1. Zbieranie sygnałów (discovery)
- Znaleziono materiałów
- 80
- Wybrane do analizy
- 42
- Odrzucone
- 38
- Duplikaty
- 0
- Klastry (wątki)
- 38
2. Selekcja i filtrowanie
- Odrzucono po tytule
- 43
- Odrzucono semantycznie
- 2
3. Wyszukiwanie i wzbogacanie
- Zapytania wyszukiwawcze
- 10
- Unikalne wyniki
- 71
- Kandydaci
- 6
- Dodane z wyszukiwania
- 4
- Przeskanowano URL-i (seed)
- 2
4. Finalny kontekst
- Źródła użyte w tekście
- 6
- Źródła (domeny)
- 6
- Wikipedia - kontekst
- nie
- Expansion - kontekst
- nie
- Wyłuskane liczby
- 0




