Masz dość grzebania w mailach jak w starej szufladzie z paragonami? Google twierdzi, że zrobi to za ciebie. A konkretniej: Gemini zrobi.
Google wprowadza do Gmaila nową, spersonalizowaną zakładkę AI Inbox, rozszerza AI Overviews na wyszukiwanie w skrzynce i dorzuca kilka narzędzi do pisania. Część funkcji trafia do wszystkich, część do płatnych planów. To duża obietnica: mniej przeklikiwania, więcej konkretu – i mniej „czy ja już komuś odpisałem?”.
Jeśli email jest twoim drugim mózgiem, Google właśnie próbuje dodać mu pamięć roboczą. AI Inbox ma z grubsza przejąć rolę asystenta: wyłowić sprawy do załatwienia, przypomnieć o ważnych terminach, a wyszukiwanie w Gmailu zmienia się z polowania słów kluczowych w konwersację po ludzku. Na papierze brzmi świetnie. W praktyce – jak zawsze z generatywnym AI – diabeł mieszka w szczegółach i… w zastrzeżeniu „AI może się mylić”. [1]
Co właściwie się zmienia
Nowa zakładka AI Inbox (na razie w testach u „zaufanych testerów”) układa nieprzeczytane maile w dwie sekcje: „Suggested to-dos” i „Topics to catch up on”. W pierwszej lądują zadania do odhaczenia – zapłać rachunek, przełóż dentystę, odpisz trenerowi dziecka. Druga to skróty i aktualizacje posortowane tematycznie, np. „Finanse” czy „Zakupy”: zwroty przyjęte, przesyłka dostarczona, roczny wyciąg już czeka. Każdy wiersz prowadzi do konkretnego maila, więc można szybko sprawdzić kontekst. [4]
„To nie jest nowa wersja Gmaila na siłę” – przekonuje Blake Barnes, VP Produktu w Google. „Klasyczny widok skrzynki zostaje. AI Inbox to opcjonalny tryb, w który możesz wskakiwać, kiedy trzeba przeciąć szum.” W praktyce: przełącznik, nie rewolucja. [3]
AI Overviews trafia też do wyszukiwania w Gmailu. Zamiast przeglądać listę wyników po wpisaniu „hydraulik wycena”, możesz zapytać naturalnym językiem „Kto wysłał mi wycenę remontu łazienki w zeszłym roku?” i dostać krótką odpowiedź z cytatami z właściwych maili. To ta sama filozofia, którą Google promuje w webowym Search, ale tu model „uziemia” się wyłącznie w twojej skrzynce. Jak mówi Barnes: „Przeszukujemy każdy mail i dajemy odpowiedź na górze – to twoja osobista pamięć.” [2]
Co dla kogo i za ile
Google luzuje też paywalla: darmowi użytkownicy dostają „Help me write” (generowanie treści maila z podpowiedzi) i AI Overviews dla wątków – czyli mini-TL;DR na górze dłuższej konwersacji. Subskrybenci planów AI Pro i Ultra widzą więcej: AI Overviews działające w wyszukiwaniu całej skrzynki oraz narzędzie Proofread, coś w rodzaju dopalonego Grammarly. Podkreśla błędy kropkowaną linią i proponuje zwięźlejsze, jaśniejsze zdania, poprawia dobór słów i stronę czynną. Google chwali się, że robi to na modelach Gemini. [1]
Prywatność i zimny prysznic
Najbardziej wrażliwe pytanie brzmi: co z prywatnością? Google zapewnia, że treści z twojej skrzynki nie są używane do trenowania modeli podstawowych. Przetwarzanie ma się odbywać w „izolowanym, bezpiecznym” środowisku i da się je wyłączyć. „Nie przykręciliśmy AI do Gmaila na taśmę – zbudowaliśmy dla niego odrębną, bezpieczną architekturę” – podkreśla Barnes. Brzmi właściwie, bo inaczej tej usługi po prostu nie dałoby się sprzedać.
Druga sprawa: rzetelność. Google samo przypomina w Gmailu, że Gemini „może popełniać błędy”. AI Overviews w webowym Search miewały barwne wpadki, a pierwotne eksperymenty z podsumowaniami w Gmailu sprzed roku potrafiły kompletnie przestrzelić. Uziemienie odpowiedzi w twojej poczcie powinno ograniczyć fantazjowanie, ale „powinno” to nie „na pewno”. Jeśli AI sugeruje: „zapłać dziś opłatę X” – kliknij i sprawdź źródłowego maila. Skrzynka to nie miejsce na konfabulacje. [1]
Szerszy obraz
To nie jest samotny wybryk Gmaila, tylko kolejny kawałek układanki „AI wszędzie”. Google konsekwentnie zamienia interfejsy w konwersacje: od webowego Search, przez eksperymentalne tryby AI, po pocztę. W emailu ma to szczególny sens, bo wieloletnia historia w skrzynce to żyła danych – rachunki, bilety, gwarancje, ustalenia. Jeśli model faktycznie poradzi sobie z precyzyjnym wyszukiwaniem „po ludzku” i selekcją priorytetów, poczta znowu będzie krok do przodu. Jeśli nie – AI Inbox stanie się kolejną zakładką, którą odhaczysz raz i zapomnisz. [1]
Na start AI Inbox trafia do zamkniętych testów, a szersza dostępność ma pojawić się „w nadchodzących miesiącach”. AI Overviews w wyszukiwaniu Gmaila i Proofread już zaczynają się pojawiać u płatnych użytkowników. Reszta – w tym „Help me write” i podsumowania wątków – ląduje u wszystkich. Jak zwykle: rollout falami, trochę cierpliwości. [3]
Czy to „druga rewolucja Gmaila”? Potencjalnie. Ale rewolucje nie wygrywa się samą retoryką. Wygra ją dokładność i przewidywalność na co dzień – kiedy o poranku AI przypomni ci o pilnej opłacie i nie pomyli terminu. Dopóki każde okienko z AI ma dopisek „mogę się mylić”, zaufanie będzie rosło powoli. I może to dobrze: inteligentny sceptycyzm to najlepszy filtr antyspamowy, jaki mamy.
FAQ
Kiedy AI Inbox trafi do użytkowników końcowych?
W tej chwili AI Inbox jest w testach u wybranych użytkowników; Google zapowiada szerszy rollout w nadchodzących miesiącach. Dokładnej daty nie podano.
Czy Google używa treści moich maili do trenowania modeli AI?
Nie, Google deklaruje, że treści z Gmaila nie są używane do trenowania modeli podstawowych. Przetwarzanie odbywa się w odizolowanym środowisku i jest opcjonalne.
Czy AI Overviews w wyszukiwaniu Gmaila jest dostępne za darmo?
Nie, funkcja wyszukiwania z AI Overviews startuje dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra. Darmowi użytkownicy dostają za to podsumowania wątków i „Help me write”.
Czy mogę wyłączyć nowe funkcje AI w Gmailu?
Tak, Google mówi wprost, że wszystkie funkcje AI są opcjonalne i można je wyłączyć w ustawieniach Gmaila/Gemini. Jeśli nie chcesz AI w skrzynce, nie musisz z niego korzystać.
Czy klasyczny widok skrzynki zniknie po włączeniu AI Inbox?
Nie, klasyczny widok zostaje. AI Inbox to dodatkowa zakładka/tryb, który można włączać i wyłączać według potrzeby.
Źródła
- [1] https://wired.com/story/google-ai-inbox-gmail/
- [2] https://arstechnica.com/google/2026/01/google-announces-ai-overviews-in-gmail-search-experimental-ai-organized-inbox/
- [3] https://techcrunch.com/2026/01/08/gmail-debuts-a-personalized-ai-inbox-ai-overviews-in-search-and-more/
- [4] https://oodaloop.com/briefs/technology/gmail-debuts-a-personalized-ai-inbox-ai-overviews-in-search-and-more/
- [5] https://techcrunch.com/2025/07/29/googles-ai-mode-gets-new-canvas-feature-real-time-help-with-search-live-and-more/
To nie jest ozdobnik. To ślad po procesie: ile informacji było szumem, ile stało się wiedzą i jak wyglądał research, zanim powstał ten tekst.
1. Zbieranie sygnałów (discovery)
- Znaleziono materiałów
- 80
- Wybrane do analizy
- 47
- Odrzucone
- 33
- Klastry (wątki)
- 38
2. Selekcja i filtrowanie
- Odrzucono po tytule
- 42
- Odrzucono semantycznie (embedding)
- 0
3. Wyszukiwanie i wzbogacanie
- Zapytania wyszukiwawcze
- 10
- Unikalne wyniki
- 58
- Kandydaci
- 2
- Dodane z wyszukiwania (cache+live)
- 2
- Przeskanowano URL-i (research)
- 3
4. Finalny kontekst
- Źródła użyte w tekście
- 5
- Źródła (domeny)
- 4
- Wikipedia - kontekst
- nie
- Expansion - kontekst
- nie
- Wyłuskane liczby
- 0




